1

Temat: Gry, zabawy, gry, zabawy

Hej,

chciałem zrobić wątek dotyczący tego, jakie gry/zabawy (wszystkie działy - terenowe, kominkowe, ... ) wam się podobały na poprzednich wyjazdach, a jakie uznajecie za bezmózgi wymysł organizatorów zabaw. Pewnie pomoże to w programie Uralu ;-) i nie tylko. Bo stare, dobre, sprawdzone zabawy to fajna rzecz.

Od siebie:
1. Ja lubię jestkróla i gry gdzie wszystkich się robi w balona. Aczkolwiek trochę mi się przejadły, i jak mam zły humor to są niefajne. Ale to jest dobra rzecz.
2. Przeraźliwie się nudzę w pociągach i nie znosze tego. Co jest fajnego, poza p. 1, do robienia w pociągach?
3. Uważam, że fajne są duże, rozbudowane gry terenowe. Niestey najfajniejsze są zazwyczaj te gdzie jest multum punktów do szukania... a te punkty trzeba wcześniej rozrzucić... wink
4. Lubię gry planszowe, ale je ciężko wziąć...
5. Śpiewanki są fajne, ale czasem ile można.
A tak naprawdę... mało ostatnio byłem w górach i chcę posłuchać co fajnego wymyśliły 21-e ;-)

2

Odp: Gry, zabawy, gry, zabawy

a zrobic grę terenową w pociągu? Tzn w momencie kiedy nie ma ludzi na korytarzu <co się przecież czasem zdarza>, można takową rozstawic bez problemu:P.

3

Odp: Gry, zabawy, gry, zabawy

Hm... W wagonach z Krakowa do Bukaresztu (na dwa wagony, prócz naszego obozu były jeszcze trzy osoby) nie sprawiłoby to problemu, ale zazwyczaj zapełnienie pociągów jest (na szczęście) większe... wink

4

Odp: Gry, zabawy, gry, zabawy

A ja nie lubię zabaw w pociągu. Do Norwegii jechaliśmy baaardzo długo a ja nie znalazłam czasu, żeby zrobić wszystko co chciałam (np. wyspać się wink ). Traktowałam czas w pociągach jako upragniony "czas wolny", którego mi brakowało.

A z rzeczy, które lubię robić w pociągach, to prowadzić jakieś rozmowy, pisać (np. listy do siebie lub innych) itp.


Jest król jest ok. Byle nie za długo.

Lubię dyskusje, bądź coś co kiedyś zostało nazwane "rozmowy Ewy" - czyli dzielenie się swoimi przemyśleniami, doświadczeniami, pragnieniami... na jakieś głębokie tematy (z życia pamiętam - wiara, miłość, marzenia).

To tak co mi przyszło do głowy na głodniaka (teraz idę robić sobie obiad smile )

5

Odp: Gry, zabawy, gry, zabawy

Ja np lubie rozmawiać o .. filmach smile ale też i o jedzeniu.. No jest jeszcze kilka tematów do poruszenia które nie wymagają specjalnego wysiłku ze stronu grupy programowej.

Najfajniej jest gadać sobie w pociągu. Za to jak sie już dojedzie to najfajniejsze są gry terenowe. Najlepsza na której byłem była na listopadowym 1999. Może kiedyś indziej sie o niej rozpisze dla tych co jej nie pamiętają. Z grubsza rzecz biorąc polegała na bieganiu po lesie i to po bardzo sporym kawałku...

Podnoś jakość w tej samej ilości.
J.